Dalsze relacje

5 stycznia 1934 r. miała ponoć miejsce kolejna obserwacja stworzenia na lądzie. Arthur Grant miał spotkać potwora jadąc nocą motocyklem z Inverness do Drumnadrochit, ok. 5 km od Lochend. Grant miał zobaczyć w pewnym momencie po prawej stronie drogi ciemny obiekt, który okazał się zwierzęciem. Zgodnie z jego relacją, stworzenie przebyło dwoma skokami szosę i zniknęło nad brzegiem jeziora, porośniętym gęstymi krzakami. Grant próbował ścigać domniemanego potwora, ale usłyszał tylko plusk wody. Opisywał go później w następujący sposób:
Quote-alpha.png
Widziałem ten obiekt doskonale. Niewiele brakowało, aby zderzył się z motocyklem. Miał długą szyję, zakończoną małą główką o dużych, owalnych oczach, jego ogon o długości około dwóch metrów był silny i, co ciekawe, zakończony nie spiczasto, lecz obło. Ogólna długość zwierzęcia ? cztery do sześciu metrów. Mając pewną wiedzę przyrodniczą, mogę powiedzieć, że nigdy w życiu nie widziałem takiego zwierzęcia. To była jakaś hybryda ? skrzyżowanie plezjozaura z foką[19].

Grant wykonał także rysunek przedstawiający stworzenie, które podobno widział. Został on opublikowany 8 stycznia 1934 r. w wychodzącym w Aberdeen Press and Journal[20][21].

26 maja 1934 roku bernardyn Richard Horan z Fort Augustus miał obserwować przez pięć minut głowę i kark zwierzęcia powoli płynącego w wodach jeziora. Jak później opowiadał, stworzenie zostało najprawdopodobniej przestraszone przez nadpływającą łódź, zanurzyło się i, płynąc tuż pod powierzchnią wody, przemieszczało się na północny wschód, wzburzając spore fale[22].

Zdjęcie Adamsa

Z sierpnia 1934 r. pochodzi kolejne zdjęcie[23], uważane przez wielu za fotografię przedstawiającą stworzenie zamieszkujące Loch Ness. Wykonał je F.C. Adams, przebywając 3 sierpnia w ruinach zamku Urquhart. Zostało ono opublikowane przez Daily Mail oraz Illustrated London News. Fotografia przedstawia ciemny, trójkątny obiekt wystający z wody. Analizujący zdjęcie porównywali go bardzo często do grzbietowej płetwy orki.

Tego samego lata, 5 czerwca 1934 r., miała miejsce rzekomo kolejna obserwacja stworzenia na lądzie. Margaret Munro, pokojówka pracująca w Kilchumein Lodge nad zatoką Borlum, około godziny 7 rano ujrzała przez lornetkę zwierzę, które później opisywała jako największe, jakie w życiu widziała. Obserwacja miała trwać ok. 25 minut, a domniemany potwór został przez nią opisany jako posiadający żyrafią szyję, małą główkę i ogromne, nieproporcjonalne ciało o barwie szarej, dwie płetwy z przodu oraz kilka garbów na grzbiecie[20].

Kolejne doniesienia o pojawieniu się zwierzęcia pochodzą z 1937 r. O pojawieniu się trzech stworzeń na raz mówi relacja państwa Stevensonów, goszczących w zajeździe w Brachli 13 lipca 1937 r. ? mieli oni obserwować stworzenia oddalone o 250 metrów od brzegu.

W środku znajdowały się dwa błyszczące, czarne garby długości ponad półtora metra, a wystające ponad wodę na pół metra. Po obu ich stronach płynęły potwory mniejsze, z których jeden, hałaśliwie rozbryzgując wodę, skierował się ku przeciwległemu brzegowi. Największe zwierzę i drugie mniejsze podążały następnie w stronę zamku Urquhart[24].

Authors

Related posts

Top